Byle były lajki na fejsie

Są ludzie, którzy stosują różne metody, żeby uzyskać jak najwięcej lajków. Lajki na fejsie to sens ich życia. Nie wykorzystują portali społecznościowych do komunikowania się z innymi, czy też do oglądania co inni komunikują, tylko do zdobywania lajków. Jednak to co zrobiła Katarzyna Nienawiść-Wymądrzalska, to wyznacza nowe standardy w komunikowaniu. Otóż pochwaliła się ona publicznie, że za oszczerstwa i pomówienia została oddana do sądu.

Wszyscy się już przyzwyczaili do pouczającego i pełnego pogardy dla przeciwników tonu jej wypowiedzi. Wymądrzalska czerpie niewypowiedzianą radość z tego, że „wszyscy się jej boją”. Nadskakujący radni, urzędnicy – donosiciele – to efekty jej perfidnej polityki medialnej – pełnej oszczerstw, pomówień i manipulacji.

I teraz, gdy ktoś miał odwagę powiedzieć Dość! i oddał sprawę do sądu, to Wymądrzalska mówi, że to za lajki, że to za mówienie prawdy. Otóż pani Katarzyno Nienawiść-Wymądrzalska, to zadaniem niezawisłego sądu jest stwierdzenie, czy pisała Pani prawdę czy nie! To sąd stwierdzi, czy naruszyła Pani czyjeś dobra osobiste, czy nie! Uważa się Pani za ostoję swobód obywatelskich, za obrońcę obywatelskich praw konstytucyjnych – to dlaczego wkracza Pani w kompetencje sądu? Czy to nie Pani wychwalała instytucję sądowniczą, jako obrońcę sprawiedliwości? Dlaczego się Pani tak boi?

Wymądrzalska postanowiła najwyraźniej przejąć również rolę sądów. Przypomnijmy – już przypisuje sobie rolę dawnego UB – węszy i tropi, prokuratury – oskarża, a teraz wykonuje zadania sądu i orzeka o winie innych i o swojej niewinności. Już znamy kryterium według którego będzie ona wydawać werdykt. Nie jest nim prawda, bo ta nie ma żadnego znaczenia dla Wymądrzalskiej. Są to lajki na fejsie. Jestem niewinna, bo mi na fejsie rośnie liczba lajków. – tak orzekłam JA Katarzyna.

A tak już całkowicie na poważnie. Katarzyna Nienawiść-Wymądrzalska publicznie kpi sobie z instytucji dochodzenia prawdy poprzez sądy. Naigrywa się z poszkodowanej burmistrz Krystyny Sikorki. Wcześniej publicznie fałszywie ją oskarżała. Jest wiele przykładów na to, że Wymądrzalska podawała nieprawdę na temat burmistrz. Teraz szydzi z tego, że jako osoba pokrzywdzona, Sikorka upomniała się o swoje prawa.

Jakże trafnie wyczyn Wymądrzalskiej podsumował Damian Konfident, który w swoim komentarzu określił sposób wykorzystania przez nią pozwu, jako świetnego chwytu marketingowego, który przysporzył jej wiele lajków. Dlaczego Wymądrzalska ten komentarz usunęła? Moim zdaniem dlatego, że pokazuje jej prawdziwe oblicze. Wymądrzalska wszystko ma na sprzedaż. Wszystko robi na pokaz. A to jedno zdanie jej współpracownika obnaża tę prawdę.

TN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *